środa, 13 lutego 2013

Galaretkowa Wyprawa Morska

Yo! ho! ho!
Muszę, po prostu muszę się podzielić z Wami pewnym spostrzeżeniem, otóż... znam takiego jednego pirackiego jegomościa, którego zwą Doubloon Swallowin' Bernard, który opędzlował całe pudełeczko "galaretkowego szaleństwa" w niecałe pół godziny, gdzie ja już dawno przy 1/4 umarłabym z przejedzenia. Ale co tam! Nie on - łasuch jak się patrzy - pożarł całość prawie że w oka mgnieniu. Co za szczur morski! ;)
 A czy wśród Was są tacy galaretkowi maniacy, jak ten tu opisany powyżej przypadek? ;)
Czy oparlibyście się takiemu smakołykowi?


2 komentarze:

  1. ja się mogę na ochotnika zgłosić zęby sprawdzić czy dam rade

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...