I tak jak obiecywałam Wam jakiś czas temu w poście Prezentów ciąg dalszy . . ., opowiem Wam dziś o moim kolejnym spełnionym marzeniu.
Tak więc wszem i wobec oznajmiam, że mam też iście niepirackie upodobania. I Zeus - tu nie chodzi o jakąś domniemaną ciążę, czy coś w ten deseń. ;)
Kamraci, ja to taki wrażliwy pirat jestem... gdzieś tam w najgłębszych odmętach moje duszy. ;) I dzięki mojej kochanej rodzince spełnię dziś swoje kolejne marzenie, tj. wreszcie obejrzę "Jezioro Łabędzie" w wykonaniu Royal Russian Ballet. :D
Jej... jak ja podziwiam te wszelkie baletnice i baletmistrzów, za to z jakim poświęceniem i wytrwałością dążą do tego, żeby być najlepszymi w tym co robią. :)
Spójrzcie tylko z jaką gracją ona się porusza. ^.^
Ach... Pędzę zatem na ten największy fenomen sztuki baletowej. ^.^
O ja przeszczęśliwa! :D
Jak ja uwielbiam spełniać moje marzenia. A jeszcze kilka ich mam... :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz