środa, 13 lutego 2013

Galaretkowa Wyprawa Morska

Yo! ho! ho!
Muszę, po prostu muszę się podzielić z Wami pewnym spostrzeżeniem, otóż... znam takiego jednego pirackiego jegomościa, którego zwą Doubloon Swallowin' Bernard, który opędzlował całe pudełeczko "galaretkowego szaleństwa" w niecałe pół godziny, gdzie ja już dawno przy 1/4 umarłabym z przejedzenia. Ale co tam! Nie on - łasuch jak się patrzy - pożarł całość prawie że w oka mgnieniu. Co za szczur morski! ;)
 A czy wśród Was są tacy galaretkowi maniacy, jak ten tu opisany powyżej przypadek? ;)
Czy oparlibyście się takiemu smakołykowi?


poniedziałek, 11 lutego 2013

Inspiracyjne formy podania jedzenia cz.III

Na marynowane śledzie!
Oto kolejny zestaw od którego bieleje mi oko i kiszki grają marsza. Że też ludziom się chce takie cuda układać na talerzach? Takie łakocie, że ho ho ho! ;) Normalnie jak tak się naparzę na takie smakołyki, to może sama kiedyś spróbuję wymyślić coś w ten deseń, tylko... tylko ciekawe co by z tego wyszło. Hmmm... pożyjemy, zobaczymy... ;) Może kiedyś zbiorę się do kupy i wypróbuję stalowość moich nerwów. :P


 
 
 
 
 
 
 

Nie no! Idę coś zjeść! :P

Pozdrawiam z odmętów mojej kambuzu. :)



sobota, 9 lutego 2013

Międzynarodowy Dzień Pizzy

Ahoy kamraci!
Dziś dla Waszej wiadomości jest... Międzynarodowy Dzień Pizzy. Tak więc kochani, ruszajmy na podbój pizzerii, bądź... przyrządźmy pizzę samemu. :D
Przyznaje się szczerze, że dziś jestem leniwa i jedyne co zrobię, to zamówię jakiś smakowity kąsek i zjem go z apetytem. :P
 
 

Poza tym życzę Wam dziś obyście choć raz w życiu mieli okazję spróbować prawdziwej włoskiej pizzy (jak tych które miałam okazję spróbować podczas mojej wyprawy do Włoch)...
 ...wypiekanej w piecu opalanym drewnem. :)
 MNIAMI!!! :)


Tak więc życzę smacznej pizzy dzisiaj!!! :D

 

czwartek, 7 lutego 2013

Tłusty Czwartek i pączki z wiśniami


Yo! ho! ho!
A teraz PĄCZKI Z WIŚNIAMI made by me :)

Do ich wykonania potrzebne Wam będą:
  • Dżem lub powidła wiśniowe
  • 1 kg mąki
  • 200g cukru
  • 100g oleju (najlepiej sojowego)
  • 5 żółtek
  • 500g mleka
  • 100g drożdży
  • 200g cukru pudru
  • szczypta soli
  • tłuszcz do smażenia


Przygotowanie:
  1. Mąkę przesiać.
  2. Z drożdży, letniego mleka, niewielkiej ilości cukru i mąki sporządzić rozczyn. Następnie nakryć go ściereczką i postawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
  3. Żółtka utrzeć z cukrem do białości.
  4. Do wyrośniętego rozczynu dodać pozostałą mąkę, letnie mleko, roztarte żółtka i dobrze wyrobić ciasto, do pojawienia się pęcherzyków powietrza.
  5. Dodać olej i wyrabiać tak długo, aż ciasto będzie odchodzić od naczynia.
  6. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia.
  7. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na grubość ok. 1 cm i wykrajać krążki szklanka lub kieliszkiem. Na każdy krążek nakładać powidła lub konfitury (odsączone), przykryć drugim krążkiem, mocno docisnąć brzegi i układać na stolnicy posypanej mąką. Gdy podrosną przewrócić je na drugą stronę.
  8. Przygotować tłuszcz do smażenia. Temperaturę tłuszczu sprawdzić poprzez wrzucenie do niego kawałka ciasta - gdy ciasto wypłynie natychmiast, tłuszcz jest odpowiedni do smażenia.
  9. Wyrośnięte pączki wkładać do gorącego tłuszczu spodnią stroną do góry, naczynie przykryć pokrywką.  Gdy będą rumiane, przewrócić je na drugą stronę i dosmażyć bez przykrycia.
  10. Gotowe pączki wyjąć i odsączyć z tłuszczu na ręczniku papierowym i posypać cukrem pudrem.


Tak więc komu, komu, bo idę do domu? :P


Smacznego!!! :)


wtorek, 5 lutego 2013

Spaghetti z sosem pomidorowym

Yarrr!
Dziś coś na szybko, prosto i smacznie - SPAGHETTI Z SOSEM POMIDOROWYM.

Potrzebne Wam będą jedynie:
  • makaron spaghetti
  • żółty ser
  • przyprawy [ja użyłam pieprzu,papryki ostrej, papryki słodkiej, bazylii i czosnku granulowanego]
  • koncentrat pomidorowy (ja np. użyłam koncentratu z Biedronki - zdjęcie poniżej - jak na mój gust - Najlepszy!)

Przygotowanie [jakże proste]:
  1. Ugotować makaron.
  2. Przygotować sos -  koncentrat [ja użyłam połowy opakowania] wrzucić na patelnię, dodać wszystkie przyprawy i podgrzać.
  3. Potarkować ser.
  4. Nałożyć gotowe na talerz i jeść ze smakiem. ;)\

Smacznego!!! :)



niedziela, 3 lutego 2013

Moja zmora - " R "

Ahoy!
Tak sobie myślę czasem, co we mnie samej najbardziej mnie zadziwia... i często dochodzę do wniosku, że jedną z tych rzeczy jest moja niemożność prawidłowej wypowiedzi spółgłoski "R". 

Dziś wychodzi mi to jako tako, ale kiedyś było strasznie. Pomoc nadeszła niespodziewanie. Hołd oddaję tu w pełni mojej, niezwykle zaciętej w boju, pani nauczyciel polskiego w gimnazjum, Pani Krystynie K., która mordowała mnie na każdych zajęciach z polskiego, doprowadzając nieraz do płaczu pewnym łamańcem językowym. Oto moja zmora z lat dzieciństwa:

"Rozregulowany kaloryfer.
Rozrewolwerowany kaloryfer.
Rozrewolwerowany rewolwer.
Rozrewolwerowany rewolwerowiec zrewolwerowywał się na rewolwerowisku przy zrewolwerowanych rewolwerowcach. 
Rozrewolwerowany rewolwer połóż na kaloryferze. 
Rozrewolwerowany rewolwerowiec przestrzelił wypolerowany kaloryfer. 
Rozrewolwerowany rewolwerowiec rozrewolwerował urewolwerowanego rewolwerowca.
Rozrewolwerowany rewolwer rozrewolwerował się. 
Rozrewolweryzowany rewolwerowiec z rozrewolweryzowanym rewolwerem rozrewolweryzował rewolwer rozrewolweryzowanego rewolwerowca. 
Rozrewolweryzowany rewolwerowiec wyindywidualizował się z rozentuzjazmowanego tłumu.
Wyrewolwerowany rewolwerowiec wyindywidualizował się z rozentuzjazmowanego tłumu.
Wyrewolwerowany rewolwerowiec z wyrewolwerowanym rewolwerem wyrewolwerował wyrewolwerowanego rewolwerowca z wyrewolwerowanym rewolwerem."



A czy dacie rady to przeczytać na głos bez jakiejkolwiek pomyłki? ;)
Życzę powodzenia w próbach! Har har har!!! :P


piątek, 1 lutego 2013

Pasztet z selera

Hey!
Dziś przedstawiam Wam przepis, który dostałam od mojej Ewuni. Jakiś czas temu dała mi ona do spróbowania to cudo i teraz, kiedy sama je wypróbowałam, chciałabym się z Wami nim podzielić. Oto PASZTET Z SELERA.

 Do jego przygotowania potrzebne Wam będą:
  • 2 duże selery (potarkowana na tarce jarzynowej)
  • 2 duże grzyby suszone (pokrojone na drobno)
  • 1 duża pietruszka (potarkowana na tarce jarzynowej)
  • 1 duża marchewka (potarkowana na tarce jarzynowej)
  • 1 duża cebula (pokrojona w kostkę)
  • 1/2 litra wody
  • 3/4 kostki masła
  • 3-4 jaja
  • 3/4 szkl. bułki tartej
  • przyprawy - sól, pieprz, zioła prowansalskie, czosnek, papryka ostra i papryka słodka, curry

Przygotowanie:
  1. Wodę i margarynę wrzucić do garnka. Poczekać do rozpuszczenia margaryny.
  2. Dodać przyprawy i wymieszać.
  3. Wrzucić seler, pietruszkę, marchew, cebulę i  grzyby i dokładnie wymieszać. Przykryć pokrywką i pozostawić do odparowania wody. Wyłączyć i ostudzić.
  4. Dodać żółtka i wymieszać.
  5. Dodać bułkę tartą i znów wymieszać.
  6. Ubić pianę z białek i powoli wymieszać.
  7. Przełożyć do foremki i piec w temp 160 °C aż się zarumini... np. o tak :).
Smacznego!!! :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...